środa, 09 maj 2018 08:40

Piszą o nas dobre rzeczy

W jednej z gazet lokalnych znaleźliśmy artykuł o naszej szkole. Chętnie dzielimy się jego treścią, bo czas wyboru już nadszedł, a słowo jest całkiem ciekawe.
Wszystkie szkoły od 10 maja czekają na wnioski gimnazjalistów, my nie jesteśmy wyjątkiem.

Do artykułu pozwoliliśmy sobie dołączyć kilka zdjęć, tym razem tych mniej oficjalnych i zrobionych po szkole - w internacie lub z jego okien. Jak wyglądamy w mundurach lub w garniturach, żakietach i białych bluzkach albo koszulach wiele razy można było zobaczyć w materiałach na tej stronie. Teraz trochę „kuchni”, dosłownie i w przenośni.

No i oczywiście wspomniany artykuł.

Zapraszamy do lektury.

--------------------------------

Szkoła, dla której warto przejechać pół Polski.

Kiedy Helena Spoczyńska zakładała w Lipinach szkołę, chciała by miejscowi mieli tu miejsce nauki, a dziś do tej szkoły położnej wśród lasów przyjeżdżają młodzi ludzie z całej Polski, a nawet Ukrainy i jak sami mówią - warto jechać 500 kilometrów, by tutaj się uczyć.
Julia - pierwszoklasistka - w wypowiedzi radiowej z przekonaniem twierdzi - dzisiaj już wiem, że choćbym miała 10 kilometrów od domu szkołę wojskową, przyjechałabym tu znowu. Dobrze zrobiłam i nie żałuję.

Łukasz uzupełnia - skoro szkoła znalazła się w pilotażu Ministerstwa Obrony Narodowej, to otworzyły się perspektywy, mamy więcej możliwości, łącznie z przysięgą i dostaniem się do wojska na preferencyjnych warunkach. Pilotaż to nobilitacja. Mundury, berety kadeckie i dodatkowe zajęcia.
Jakub z drugiej klasy dodaje - jechałem ostatnio z pewnym człowiekiem, który swojego syna posłał do płatnej szkoły mundurowej, gdy mu opowiadałem, co my tutaj robimy, nie mógł uwierzyć.

A co my tutaj robimy?
Uczymy się jak wszyscy, bawimy się jak nieliczni, poznajemy się lepiej niż w zwykłej szkole, uczymy się samodzielności, grafiki komputerowej i ratowania ludzkiego życia. A w internacie pieczemy, robimy dekoracje i próbujemy nauczyć się porządku oraz odpowiedzialności.
Walczymy na boisku i na macie, jeździmy konno, skaczemy ze spadochronami, kopiemy piłkę w lecie i zimie, na murawie i śniegu.
W szkolnej kawiarence staramy się zyskiem zamknąć budżet. Gdy coś „przeskrobiemy” podejmujemy próby naprawy i zrozumienia czemu nie tędy droga, bo wychowywanie i honor to sedno.
Beata z drugiej licealnej cywilnej klasy mówi - jesteś tu sobą, masz osobowość, inni cię znają, dla nauczycieli jesteś podmiotem, a nauka jak wszędzie. Przygotowujemy się do matury i zdajemy ją podobnie jak w innych miejscach. A jednak jest inaczej. To się nazywa atmosfera.
I nieważne czy jesteś cywilem czy kadetem - nie jesteś numerem w dzienniku - dodają kolejni, prawie chórem
Klaudia uzupełnia - jesteśmy społecznością, razem, niemal wszyscy razem. Niewiele jest takich szkół. Wiem co mówię, nie chodziłam tu od początku, przeniosłam się tutaj.

Przenoszą się też inni. Jedni, bo u nich w tzw. wojskowej szkole jest za mało żołnierskiego życia, inni bo tutaj można się odnaleźć i nie być jakimś „kimś”, ale być sobą poznanym i wspieranym. Nauczyciel nie postrach, rozmowa nie kara.
Nim jednak do Lipin się trafi - trzeba postanowić - cywilne liceum czy liceum kadetów, a może technikum agrobiznesu albo szkoła mistrzostwa sportowego? Zależy co chcesz robić potem, albo po prostu jaką przygodę przeżyć teraz.

Trzeba też wybrać rozszerzenia jak w każdej szkole. Pełna oferta znajduje się na stronie internetowej. W tym tekście tylko chcielibyśmy przekonać, że warto rozejrzeć się po okolicy i wybrać szkołę, do której wielu jedzie cały dzień - czasem z okolic Szczecina, czasem spod Lwowa, innym razem z Wrocławia. Kogo tu można poznać? Ślązaka i dawnego Prusaka, albo Polaka z Kresów Wschodnich. Przyjaźnie na całe życie rozrzucone po całym kraju. A na pytanie jak to możliwe, że chłopak z jednego krańca Polski spotyka dziewczynę z całkiem innego, jest jedna odpowiedź – Lipiny!

Zacznijmy więc od początku. Jest w Lipinach szkoła, przepięknie położona. Wyposażona w sale z tablicami interaktywnymi i laptopami. Za szkołą doskonałe boisko tartanowe, obok padok dla koni i tzw. ogród kadeta z miejscem ogniskowym. Dodatkowo dwie siłownie w szkole i internacie.
Zajęcia szkolne odpowiednie do wyboru: technikalne, licealne z rozszerzeniem przedmiotów ścisłych, przyrodniczych lub humanistycznych uzupełnione wyborem szkoły mistrzostwa sportowego z piłką nożną lub liceum kadetów. Każdy z przedstawionych wyborów jest możliwy.
Zajęcia wzbogacone możliwością korzystania z „dodatków” - jazdy konnej, mieszanych sztuk walki, treningów. I zajęcia z projektu unijnego rozwijającego kompetencje kluczowe - pomoc przedmedyczna lub grafika komputerowa, budowanie poczucia własnej wartości i szukanie swojej ścieżki w życiu zawodowym, bo uczą tu jak dobrze wybierać, wiedząc jakie są w nas pozytywy. Do tego rozwijanie zdolności przyrodniczych, matematycznych czy językowych.

I jeszcze weekendowe spotkania w warunkach „bojowych” z proobronnym stowarzyszeniem FIA  oraz całkiem dużo sportu.
Samorząd działa u nas w pełni samodzielnie i realizuje raz po raz własne pomysły. Mamy więc popołudnia z filmem, turnieje sportowe i imprezy według uczniowskiego scenariusza.

Oddajemy krew, wygrywamy turnieje przeciwpożarowe i wzbudzamy podziw perfekcją musztry.
A nade wszystko, choć jesteśmy z tylu różnych miejsc Polski - od 10 do 600 kilometrów od domu i ze wszystkich województw, jesteśmy wspólnotą. Mamy piękne cele i ideały. A kiedy je realizujemy jesteśmy autentyczni. Niczego nie udajemy. Barwy biało - czerwone są naszą chlubą i postawiliśmy sobie za cel być dumni z tego co robimy i jacy jesteśmy. Lipiny stają się naszą drogą do budowania własnej wartości i czerpania satysfakcji, choć nie bycia pysznym.
Dlatego Bartek z drugiej klasy mówi w audycji radiowej - gdybym miał dziś się cofnąć i raz jeszcze podjąć decyzję, wybrałbym tak samo. Na bank!
Ty też pozwól sobie na dobry wybór! Sprawdź nas w życiu i na stronie www.szkolalipiny.pl

Galeria zdjęć:

Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas
Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas
Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas
Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas
Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas
Piszą o nas
Piszą o nas Piszą o nas